• świnia www.bardzoosobiste.pl
    O EMOCJACH,  WE MNIE

    Świnia

    Przecież staję przed sądem codziennie, czasem nawet kilka razy. Przed samosądem. I za każdym razem słyszę najwyższy możliwy wyrok. Jestem sobie najsurowszym sędzią i prokuratorem. Tylko obrońcę mam do niczego, chyba z urzędu, bo nie stara się wcale. Znam wszystkie swoje słabości, wszystkie mankamenty i niedociągnięcia. Punktuję je bezlitośnie. Oskarżyciel, który siedzi w mojej głowie od ran do nocy przypomina mi wciąż i wciąż moje wady. Sędzia jest surowy, stronniczy - zdecydowanie trzyma sztamę z prokuratorem. Adwokat zazwyczaj zapomina stawić się na rozprawie, bo i po co? Zawsze przegrywa".

  • wstyd nie uczy, bardzoosobiste.pl
    O CIELE,  WE MNIE

    Nauczanie Przez Zawstydzanie

    APEL Chodź! Nie bój się, przecież to wszystko dla Ciebie. Z troski o Ciebie pokaże Ci co to wstyd, pokażę jak bardzo nie pasujesz do MOJEGO obrazu kobiety. Pokażę Ci jak nie kochać swojego ciała, ale jak WALCZYĆ o siebie. Kochać siebie i akceptować – to tylko feministyczne brednie starych, brzydkich, grubych bab. Ty musisz walczyć o sylwetkę, którą zaakceptuje społeczeństwo, bo tylko akceptacja innych da Ci szczęście i spełnienie w życiu. Zobacz! Pomogę ci przecież. Zorganizuję dla Ciebie dodatkowe lekcje WFu, żebyś zrzuciła zbędne kilogramy. Nie chcesz? Dlaczego? Wstydzisz się? I słusznie! Każdy by się wstydził. Stanowisz jeszcze „większy problem” niż Ci się wydaje. Dlaczego koledzy nie muszą? Bo…

  • www.bardzoosobiste.pl
    O CIELE,  WE MNIE

    Żółta kokarda

    Słyszeliście o takim zjawisku? Może jeśli jesteście szczęśliwymi posiadaczami czworonożnego szczekającego przyjaciela to hasło „Projekt Żółta Kokarda” lub „Yellow Dog Project” mogło obić się o wasze uszy. Dla wszystkich nieświadomych: Żółta kokarda przy obroży lub na smyczy psa to nie jest modna ozdoba, ale ważna wiadomość do otaczających go ludzi. Psiak nie zakomunikuje Wam: „Hej! Proszę nie zaczepiaj mnie, nie próbuj głaskać lub karmić, trzymaj też z daleka ode mnie swojego psa. Potrzebuję przestrzeni i spokoju” Powie Wam to właśnie jego żółta kokarda. Wśród szczęśliwych merdających ogonami czworonogów są też takie, które niosą ze sobą pewien emocjonalny trudny bagaż – czy to z powodu wcześniejszych zaniedbań, czy życia w schronisku…

  • kogo widzę w lustrze? bardzoosobiste.pl
    O EMOCJACH,  WE MNIE

    Kogo widzę w lustrze?

    Ile razy dziennie przeglądasz się w lustrze? I kogo w nim widzisz? Lustro to okrutna sztuczka:pokazuje człowiekowi tylko jeden punkt w czasie, podczas gdy prawda leży całkiem gdzie indziej Judy budnitz Ja zawsze widzę w nim siebie. Nawet z czołem pogniecionym przez czas, nawet z kurzymi łapkami przy oczach i paroma siwymi włosami na głowie. To wciąż ja. Ta sama. Ta sama mała dziewczynka z ołówkami w ręku. Z dużymi marzeniami, wybujałą wyobraźnią, zakochana w „Ani z Zielonego Wzgórza”, czasem nieobecna, zamyślona. Cały czas ufna i naiwna w tej ufności, nawet gdy z czasem skóra na tyłku coraz twardsza i twardsza. Wciąż tak samo nieśmiała i patrząc z boku –…

  • gdy nie umiesz wybrać
    O ROZWOJU,  WE MNIE

    Gdy nie umiesz wybrać…

    Wybór jest ważny, myślę, że wszyscy się z tym zgodzimy. Wolność wyboru to jedna z naszych fundamentalnych praw (opowiadałam o tej wolności we wpisie „chcę mieć wybór” -> PRZECZYTAJ ) Czasami jednak możliwość wyboru bywa przekleństwem. Gdy nie umiesz wybrać, gdy mnogość ofert przytłacza do tego stopnia, że nie jesteś w stanie podjąć żadnej decyzji… Tu nie ma znaczenia skala wyboru, jego waga, cena. Czasem dochodzisz do momentu, gdy jakakolwiek decyzja wydaje się ponad siły. Obojętnie, czy wybierasz krem do twarzy w drogerii czy nowe mieszkanie. Paradoksalnie – im większy masz wybór tym trudniej jest podjąć decyzję. Ostateczną. Jak w Milionerach. I właśnie – paradoksalnie – to słowo klucz, bo…

  • Anna Pryć-Futkowska, www.bardzoosobiste.pl
    O CIELE,  WE MNIE

    Chcę mieć wybór…

    Cały miniony tydzień upłynął pod znakiem kolejnego protestu kobiet, protestu o uszanowanie fundamentalnego prawa każdego człowieka – bo tym jest wolny wybór. Głośno jest. O aborcji, życiu poczętym, prawie, kobietach i ich macicach. Głośno jest o niesprawiedliwości, braku szacunku, krzywdzie i o tym czyja prawda jest większa i ważniejsza. Tymczasem wszystko, absolutnie wszystko rozbija się o jedno podstawowe i najważniejsze tu słowo i fundamentalne prawo człowieka – z macicą i bez: Wolny wybór jest niebezpieczny. Wolność prowadzi do pewności siebie. Zniewolonym człowiekiem łatwiej sterować, łatwiej go kontrolować, łatwiej trzymać go w ryzach strasząc wyrokiem, karą, potępieniem – i wszystkim czego on boi się najbardziej. Nie mamy odwagi, żeby pozwolić ludziom…

  • multipotencjał
    O ROZWOJU,  WE MNIE

    CZY MULTIPOTENCJAŁ TO BRAK KONSEKWENCJI?

    Dziś będzie filozoficznie. I będzie trudno, bo chcę odpowiedzieć Wam (i sobie) na pytanie czy osławiona konsekwencja w działaniu jest naprawdę taka dobra i potrzebna. A może multipotencjał, o którym opowiadałam ostatnio (TU POCZYTACIE) to jednak tylko ładne słowo na brzydką cechę, jaką jest właśnie niekonsekwencja? A gdzie w tym wszystkim upór? Zaczęłam od tylu trudnych pytań, że sama się pogubiłam, w wyniku czego artykuł poczekał w szufladzie dwa tygodnie. Żadna ze mnie psycholożka więc uprzedzam, że to moje domorosłe dywagacje na zadany temat. Ot, zgłębiam tę tajemnicę, żeby odkryć kim jestem i czy mogę swoje wady przekuć w zalety. No i tak, dobrze zgadujecie, zapaliłam się do tego, więc…

  • Anna Pryć-Futkowska, www.bardzoosobiste.pl
    O ROZWOJU,  WE MNIE

    „SŁOMIANY ZAPAŁ” – A CO W TYM ZŁEGO?

    Przez całe lata, od dzieciństwa, żyłam w przeświadczeniu, że „słomiany zapał” to coś bardzo złego. Liczą się konsekwencja, wytrwałość, zasady i „stałość w uczuciach”. Dorastałam na przełomie w lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, razem z młodą, rozwijającą się kapitalistyczną gospodarką, lecz nadal byłam uczona w duchu starych zasad. Zasad moich dziadków i rodziców, że pracę należy szanować i wskazane jest nie „skakanie z kwiatka na kwiatek” w tym obszarze. Wskazane jest wiedzieć co chce się robić i robić to konsekwentnie przez całe życie. Słomiany zapał to tak naprawdę brak samodyscypliny. Tymczasem mała Ania, prymuska od przedszkola, od samego początku boksowała się ze sobą w tym temacie. Garnęłam się do wszystkiego, próbowałam…