feminatywka

Świnia

świnia www.bardzoosobiste.pl

Przecież staję przed sądem codziennie, czasem nawet kilka razy. Przed samosądem. I za każdym razem słyszę najwyższy możliwy wyrok. Jestem sobie najsurowszym sędzią i prokuratorem. Tylko obrońcę mam do niczego, chyba z urzędu, bo nie stara się wcale. Znam wszystkie swoje słabości, wszystkie mankamenty i niedociągnięcia. Punktuję je bezlitośnie. Oskarżyciel, który siedzi w mojej głowie od ran do nocy przypomina mi wciąż i wciąż moje wady. Sędzia jest surowy, stronniczy – zdecydowanie trzyma sztamę z prokuratorem. Adwokat zazwyczaj zapomina stawić się na rozprawie, bo i po co? Zawsze przegrywa”.