na narty
O MIEJSCACH,  WOKÓŁ MNIE

8 WSKAZÓWEK – JAK ZACZĄĆ JEŹDZIĆ NA NARTACH W KAŻDYM WIEKU

Pisałam Wam o tym jak przygotować się do wyjazdu na narty (TUTAJ). Dziś nadszedł czas na OSIEM WSKAZÓWEK jak zacząć jeździć na nartach w każdym wieku. Czyli jak bezpiecznie przygotować się do sezonu, co warto kupić lub wypożyczyć, czy korzystać z fachowej pomocy na stoku i kiedy jazda na nartach będzie sprawiać największą frajdę.

1. Przygotuj się kondycyjnie

Żaden to sekret, że ciężko jest wstać z kanapy czy zza biurka i zacząć jeździć na nartach. To dość wymagający sport, do tego także kontuzyjny, więc warto być aktywną przez cały rok. Tyle w teorii.

Wiem jak jest w rzeczywistości. Nawet jeśli nie jesteś bardzo aktywna w ciągu roku to nie znaczy, że ten sezon będzie już dla Ciebie stracony. Zacznij od dziś, na początek od regularnych spacerów i rozciągania. Jeśli możesz włączyć ćwiczenia to pamiętaj, że powinny one przede wszystkim wzmacniać mięśnie – ich siłę i wytrzymałość i rozciągać je. Pracuj nad balansowaniem ciała i równowagą – są na stoku bardzo ważne. W sieci znajdziesz mnóstwo filmów z treningami dla narciarzy. Pamiętaj, żeby nie zaczynać od bardzo intensywnego treningu tylko rozbudowywać go i wydłużać stopniowo. Inaczej może skończyć się kontuzją i pogrzebaniem szans na zimowe szaleństwo.

2. Wypożycz lub kup buty narciarskie


Jeśli jesteś wytrawną narciarką to zapewne cały sprzęt masz już kupiony i regularnie z niego korzystasz (dbając o serwisowanie!).

Jeśli jednak dopiero zaczynasz przygodę z jazdą na nartach – czeka Cię sporo przymierzania i testowania. Buty możesz kupić (warto szukać dobrych cen po zakończeniu sezonu) lub wypożyczyć przed wyjazdem i zabrać je ze sobą. Wypożyczalnie przy samych stokach są bardzo dobrą opcją, ponieważ masz wtedy możliwość wymiany butów w dowolnej chwili.

Przy każdym małym czy dużym stoku, zwłaszcza w Alpach, znajduje się mnóstwo wypożyczalni. Spróbuj jeszcze przed wyjazdem zapoznać się w sieci z ich cennikami i wybrać 2-3, które potem odwiedzisz na miejscu. Zwróć uwagę na dostępność i szerokość asortymentu, jego stan i oferowane usługi dodatkowe (np. smarowanie nart).

W przypadku dzieci zazwyczaj wypożyczamy buty, narty i kijki, w przeciwnym razie co roku musielibyśmy kupować nowe. Ubierając buty w pozycji stojącej powinny być nieco za ciasne (palce sięgają do końca). Natomiast po przyjęciu pozycji „na narciarza” – kolana ugięte, pupa do tyłu, łydki naciskają na języki butów – pięta powinna się lekko cofnąć i powinnaś swobodnie poruszać palcami stóp.


W moim pierwszym sezonie narciarskim korzystałam z butów w wypożyczalni. W kolejnym sezonie kupiłam buty w dobrym sklepie sportowym przed wyjazdem, ale niestety, mimo fachowej porady sprzedawcy przy zakupie, na stoku okazało się, że kompletnie nie zdają egzaminu. Znów skorzystałam więc z miejscowej wypożyczalni i przetestowałam dwie inne pary zwracając większą uwagę na komfort jazdy i modele (ilość klamr, wysokość cholewy, szerokość buta). Po sezonie kupiłam kolejne buty, bazując na doświadczeniu sprzed roku i doczytując fachową literaturę o tym JAK je mierzyć. Wygrzałam też przy zakupie tzw. „skarpetę”, która dopasowała się do kształtu stopy. Te buty jednak także sprawiają mi kłopoty – dlatego będę podkreślać zawsze, jak ważna i potrzebna jest możliwość skorzystania z wypożyczalni przy stoku.

Pamiętaj, że każda stopa jest inna. to, co pasuje koleżance – niekoniecznie sprawdzi się u Ciebie. Testuj, przymierzaj i szukaj. To nie są trampki ani kapcie, ale buty narciarskie nie powinny sprawiać bólu czy dużego dyskomfortu – spędzisz w nich kilka godzin dziennie!

na narty

3. Wypożycz lub kup narty

Przez kilka sezonów razem z butami wypożyczałam także narty. Później, kiedy poznałam swój „styl” jazdy i preferencje, przyszedł czas na zakup własnych.

Warto przed zakupem czy wypożyczeniem zasięgnąć porady fachowca (personel wypożyczalni czy sklepu ze sprzętem narciarskim świetnie zna się na doborze nart). Jeśli jesteś początkująca – nie porywaj się na narty dla zaawansowanych. I odwrotnie.

Znów – nie polegaj na rekomendacjach znajomych. Wybieraj narty dla siebie i swoich preferencji. Fajna metodą jest też przetestowanie kilku par nart na stoku przed zakupem. Możesz wypożyczyć je w wypożyczalni. Wykorzystaj tę możliwość! Jeśli znajdziesz te pasujące Ci najbardziej – możesz iść do sklepu z wypisanym konkretnym modelem. Narty mogą przyspieszać lub spowalniać jazdę Mogą być dostosowane do ostrych skrętów lub szerokich łagodnych łuków. Zawsze są dostosowane też do wagi i wzrostu narciarza. Nie wstydź się pytać!

4. Zapisz początkujące dzieci do szkółki narciarskiej


Wiem, że wiele osób uczy dzieciaki samodzielnie. Nie neguję tego absolutnie. Jednak tak jak edukację w innych dziedzinach powierzasz w ręce specjalistów – tak i w tym przypadku – polecam to samo. Sama umiejętność jazdy na nartach nie czyni nas jeszcze dobrymi nauczycielami. Warto nauczyć się podstaw od certyfikowanego instruktora, który zwróci uwagę na pojawiające się błędy i skoryguje je na bieżąco.

Rożne są też szkoły mówiące o wieku, który jest odpowiedni do rozpoczęcia nauki jazdy. Nasze dzieciaki zaczęły mając 3,5 i 4 lata. Mają solidne podstawy wyuczone w szkółkach przez kilka kolejnych sezonów. We włoskich Alpach (Maso Corto i Passo del Tonale) trzykrotnie korzystaliśmy z oferty tej samej polskiej szkółki WILD HOLIDAYS i jesteśmy na prawdę zadowoleni. Dzieci mogły uczyć się dwie godziny dziennie w małych grupach (od godziny 10 do 12) lub korzystać z opcji all inclusive (od godziny 10 do 16), w której oprócz samej jazdy miały też obiad przy stoku i zabawy na śniegu. Ukoronowaniem zajęć zawsze był konkursowy slalom, puchary i dyplomy dla wszystkich uczestników. Mimo początkowych obaw, że zostawiamy maluchy na tak długo, szybko okazało się, że same proszą o opcję all inclusive. Zabawa z rówieśnikami, urozmaicenie zjazdów, snow park – były dobrą alternatywą dla monotonnych zjazdów z rodzicami 🙂

ZALETY: 

  • dobrze jeżdżący rodzice mają kilka godzin na szaleństwo na stokach i trudniejszych technicznie trasach,
  • początkujący dorośli narciarze korzystają z lekcji z instruktorem i „wyjeżdżają kilometry” na długich niebieskich trasach szlifując umiejętności,
  • wszyscy są zadowoleni, spotykamy się na kawie bądź obiedzie na stoku.

Starsze, jeżdżące już dzieci – tak jak dorośli – skorzystają z dodatkowych godzin z instruktorem.

na narty

5. Korzystaj z dodatkowych lekcji u instruktora nauki jazdy na nartach

To żaden wstyd szlifować swoje umiejętności pod okiem doświadczonego instruktora. Nawet jeśli umiesz już jeździć na nartach całkiem dobrze. Nauczyciel zwraca uwagę na niedociągnięcia, sylwetkę, ustawienie nart. Nie pozwoli Ci wpaść w błędne koło złych nawyków. Możesz nauczyć się od niego wielu przydatnych sposobów na ułatwienie sobie jazdy na nartach, a także na poprawę twojego bezpieczeństwa na stoku.

Instruktor przekaże Ci teoretyczną wiedzę na temat odpowiednich zachowań na stoku i pokaże Ci je w praktyce w czasie jazdy. Nauczysz się rozpoznawać kryzysowe sytuacje, rozumieć oznaczenia trasy, reagować na dynamicznie zmieniające się warunki na stoku. Pomoże też przezwyciężyć lęk pojawiąjący się zwłaszcza na początku, kiedy coś zaskoczy Cię na trasie, albo nie radzisz sobie z konkretnymi elementami jazdy, jak na przykład hamowanie czy dynamiczny skręt. Dobrze przeszkolony i przygotowany nauczyciel wskaże ciekawe rozwiązania, rozłoży na czynniki pierwsze błędy i wskaże prawidłowe wykonanie manewrów na nartach.

6. Bój się i działaj

Mogłabym dosłownie zacytować tytuł książki Moniki Pryśko.

Nie chodzi o to, żeby się nie bać, bo strach jest naturalną reakcją i emocją pojawiającą się w odpowiedzi na nieznane. Sam początek na nartach może być bardzo onieśmielający. Ośnieżony i nachylony stok, szybko jeżdżący wokół narciarze, narty i buty, które unieruchamiają nasze stopy, strach przed upadkiem. To dotyka na początku wszystkich.

Właśnie dlatego tak ważna jest na samym początku opieka instruktora, który pomoże nam przezwyciężyć lęk i poprowadzi za rękę. Czasem zrobi to bardzo dosłownie trzymając właśnie za ręce czy za czubki nart w trakcie pierwszych zjazdów.

Nie zdziw się, jeśli pierwsze godziny na stoku upłyną Ci pod znakiem…nauki bezpiecznego upadania. To niezwykle ważna umiejętność na nartach.

na narty

7. Zabierz ze sobą na stok


Jest kilka rzeczy, które warto spakować do małego plecaka i zabrać ze sobą na stok:

  • NAŁADOWANY telefon (nie do selfie:) – do kontaktu z rodziną czy przyjaciółmi, z instruktorami, do wezwania pomocy,
  • dowód osobisty i dowody ubezpieczenia (karta EKUZ + prywatne ubezpieczenie),
  • gotówkę i/lub kartę płatniczą – na stoku możesz kupić jedzenie czy gorącą czekoladę dla dzieci. UWAGA na COPERTO! Większość lokali ma opcję samoobsługi (podchodzisz do baru). Jeśli siadasz przy stoliku i obsługuje cię kelner – do rachunku zostanie doliczony automatycznie napiwek w wysokości średnio 2 € od osoby!,
  • mały termos z gorącą herbatą,
  • leki przeciwbólowe,
  • czapki (dla siebie i dla dzieci – jeździmy w kaskach, ale zatrzymując się np. na obiad zdejmujemy kaski i zakładamy ciepłe czapki),
  • zapasowe rękawice (jeśli pierwsze przemokną/zgubią się),
  • dodatkowa koszulka termiczna (jeśli pogoda kaprysi).

8. Odpoczywaj – nic na siłę


Zmęczenie fizyczne daje się na nartach we znaki. Kryzys przychodzi prędzej czy później. gorsze samopoczucie, zmęczenie fizyczne, kiepskie warunki pogodowe, PMS. Nie warto cisnąć na siłę i za wszelką cenę – łatwo wtedy o upadek czy kontuzję. rozkojarzenie nie jest dobrym doradcą na stoku. Tu potrzebna jest pełna koncentracja by zachować bezpieczeństwo.

Jeśli czujesz zmęczenie czy rozdrażnienie to zrób przerwę. Godzinę, trzy godziny. Czasem nawet cały dzień. Nie zaciskaj zębów, nie zakładaj nart i nie wychodź na stok. Możesz spędzić dzień w hotelu, zwiedzać okolicę, pójść na długi spacer, albo porządnie się wyspać i poczytać książkę.

Statystyki nie kłamią. Najwięcej upadków, zderzeń i kontuzji przydarza się zmęczonym i rozkojarzonym narciarzom. Nie bądź cyfrą w statystycznym słupku. Uważaj na siebie i na innych. Jak wszędzie – liczy się rozsądek i słuchanie siebie i swojego ciała.

na narty

Ten sport na prawdę uzależnia, jeśli tylko nie działasz wbrew sobie.

Nie musisz jeździć szybko i brawurowo. Nie musisz zaliczać czarnych tras i ścigać się z innymi.

To co musisz – to mieć z tego radość.

Do zobaczenia na stoku!

Albo na kawie gdzieś na szczycie.